Maj zbliża się dużymi krokami...
                     Długi weekend zbliża się, odpoczywajmy tam, gdzie czujemy się najlepiej. Nie chodzi by znowu leniuchować, chyba, że z dobrą literaturą, ale też wybieżmy aktywność sportową. Ruch to inwestycja w nasz zmęczony organizm, w nasze ciało, jasność umysłu. Ruch to nie przykry obowiązek, zmieńmy to na przyjemność, bez której nie będziemy się już mogli obejść. Na początek nie porównuj się do innych np. osób z reklam i osób z mediów społecznościowych. To wszystko jest zbyt kolorowe i chodzi by sprzedać markę. Każdy z nas ma własny rytm dobowy, koncentrujmy się tylko na sobie i własnych potrzebach i miejmy cel, który na początku nie będzie trudny, Np. kilometr marszu, czy 20 przysiadów, itd. wiem, że początek jest bardzo trudny. Kochajmy się za małe osiągnięcia i podejmujmy kolejne wyzwania sportowe. Pamiętaj, że każdy startuje z innego punktu, a porównywanie działa destrukcyjnie. Patrz przed siebie i uwierz w siebie.
Ze sportowym pozdrowieniem: Grażyna Bugaj











